Opony i gruz pod blokiem. Dlaczego Tomaszów płaci za „gabaryty” jednego sąsiada?
PYTANIE OD CZYTELNIKA:
„Mieszkam w bloku na osiedlu Jana Pawła II . Nasza altana śmietnikowa zamieniła się w wysypisko: cztery opony, stary sedes i worki z gruzem. Firma wywozowa tego nie tknęła, a Spółdzielnia wywiesiła kartkę, że koszt utylizacji doliczą nam do czynszu. Dlaczego mam płacić za czyjeś opony? Czy administracja ma prawo tak po prostu rozłożyć ręce i kazać nam płacić, zamiast sprawdzić monitoring?”
ODPOWIEDŹ EKSPERTA Specjalista ds. Gospodarki Odpadami:
To plaga tomaszowskich osiedli, wynikająca z lenistwa i niewiedzy. Wielu mieszkańców uważa, że skoro płaci „za śmieci”, to altana przyjmie wszystko. To błąd, który uderza po kieszeni uczciwych sąsiadów.
1. Czarna lista altany: Tego śmieciarka NIE zabierze
Mieszkańcy często mylą „odpady gabarytowe” (meble, dywany) z odpadami specjalistycznymi. Firma PGKiM w Tomaszowie lub inny operator nie zabierze z altany:
- Opon: To odpady niebezpieczne. Miejsce starych „gum” jest w PSZOK-u przy ul. Petera 65 (bezpłatnie dla mieszkańców z opłaconymi śmieciami) lub u wulkanizatora.
- Gruzu i ceramiki (sedesy, umywalki): To odpady poremontowe. Właściciel mieszkania ma obowiązek zamówić kontener lub worek typu „Big-Bag”. Wrzucenie tego do altany to podrzucenie śmieci sąsiadom.
2. Pułapka „odpowiedzialności zbiorowej”
Dlaczego Spółdzielnia chce obciążyć wszystkich? Bo zgodnie z przepisami o utrzymaniu czystości, właściciel nieruchomości (czyli Spółdzielnia/Wspólnota) odpowiada za porządek na swoim terenie. Jeśli sprawca jest nieznany, koszt wynajęcia dodatkowej ekipy wywozowej staje się kosztem utrzymania nieruchomości wspólnej.
WAŻNE: Koszt wywozu kilku opon i gruzu przez zewnętrzną firmę to często od 300 do nawet 800 zł. Podzielone na 20 mieszkań w klatce daje odczuwalną podwyżkę w jednym miesiącu.
3. Jak namierzyć „podrzucacza” w Tomaszowie? (Plan działania)
Nie gódź się na rolę fundatora cudzego remontu. Masz konkretne narzędzia:
- Wymuś monitoring (Pisemnie!): Rozmowa z dozorcą nic nie da. Złóż oficjalne pismo do administracji o zabezpieczenie nagrania z kamer skierowanych na altanę lub drogę dojazdową. Jeśli Spółdzielnia twierdzi, że „monitoring nie działa” lub „nic nie widać”, zapytaj na jakiej podstawie pobierają opłatę za konserwację monitoringu w czynszu.
- Presja sąsiedzka: Większość takich „zrzutów” dzieje się wieczorem lub w weekendy. Jeśli widziałeś auto (nawet z obcą rejestracją), które podjechało pod wiatę – zgłoś to. Straż Miejska w Tomaszowie może nałożyć mandat do 500 zł, a Ty unikniesz dopłaty do czynszu.
- Fotopułapki: Niektóre tomaszowskie wspólnoty montują w wiatach ukryte kamery z czujnikiem ruchu. Jedno wyraźne zdjęcie twarzy lub tablic rejestracyjnych wystarczy, by sąsiad nagle „przypomniał sobie”, że to jego opony i zabrał je w ciągu godziny.
4. Czy można odmówić zapłaty?
Jeśli administracja nie podjęła żadnych prób ustalenia sprawcy (nie sprawdziła monitoringu, nie wywiesiła apelu o wskazanie sprawcy), możesz zaskarżyć taką uchwałę lub naliczenie. Zarządca ma obowiązek dbać o interesy mieszkańców, a najprostszą drogą dla leniwego urzędnika jest dopisanie kwoty do czynszu.
Rada eksperta: Zrób zdjęcie gruzu w altanie i wyślij je do administracji z dopiskiem: „Zawiadamiam o podrzuceniu odpadów przez osobę nieuprawnioną. Proszę o zabezpieczenie monitoringu przed nadpisaniem”. Taki ślad w dokumentacji blokuje im drogę do łatwego obciążenia klatki kosztami.

















Leave a Reply